Wczoraj, zbyt energicznie wstając z sofy, przygrzmociłem piszczelą w stojącą przed nią ławę. Nie muszę chyba opisywać bólu jaki poczułem, lecz w pewnym momencie przyłapałem się na tym, że instynktownie zacząłem rozcierać bolące miejsce. Eureka! wypadałoby zakrzyknąć, ale z powodu bólu głos nieco uwiązł mi w gardle. Jednak refleksją, jaka mnie naszła, postanowiłem podzielić się z entuzjastami masażu czytającymi tę stronę.

Masaż klasyczny to zestaw technik dotyku, których zadaniem jest wywieranie wpływu na ludzkie ciało. 

A jakie wpływy miałby on wywoływać? Ha! tu otwiera się przed nami całe bogactwo skutków, które masaż wywołuje. Działa on zarówno w sferze fizycznej, związanej bezpośrednio z fizjologią jak i obejmującej „centralne sterowanie” naszym ciałem przez ośrodkowy układ nerwowy, jak również poprzez sferę psychiczną i gamę odczuć o charakterze emocjonalnym.

 

Już sama grupa tkanek i układów, na które oddziałuje masaż dowodzi, że coś w tym jednak być musi. Głaskanie, rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie, wibracja, wałkowanie, wyciskanie to zestaw technik stosowanych w masażu klasycznym a ich celem jest skóra i mięśnie, stawy i więzadła, układ krwionośny 

i chłonny, nerwowy i oddechowy, pokarmowy i wydalniczy a szerzej ujmując - przemiana materii.

 

Pierwszym widocznym i jednocześnie odczuwalnym przez pacjenta efektem masażu jest poprawienie ukrwienia. Ciepło, które odczuwamy na skórze to nie jest wyłącznie efekt sił tarcia lecz w głównej mierze szybszy przepływ krwi w skórze i tkankach poddawanych masowaniu. To tylko początek procesu, ponieważ lepsze ukrwienie skutkuje lepszym dotlenieniem masowanego miejsca oraz dostarczeniem większej ilości substancji odżywczych i szybszym odprowadzaniem zbędnych metabolitów. Jednocześnie bardzo znacznie przyspiesza krążenie chłonki w układzie limfatycznym. Kiedy masaż zaczyna działać nagle czujemy, że zmniejsza się ból, znika napięcie a przyjemne ciepło zaczyna rozlewać się na całe ciało.

 

Poprzez miejscowe oddziaływanie masażu na tkanki rozpoczyna się również proces o charakterze ogólnym, ponieważ masowane miejsca poprzez znajdujące się w nich receptory wysyłają impulsy nerwowe do mózgu, pobudzając w szczególności korę mózgową. Ta część ośrodkowego układu nerwowego jest swoistym „centrum sterowania” wszystkimi narządami ludzkiego ciała i właściwie nie ma takiego zakątka naszego organizmu, który wymykałby się spod jej kontroli. Dodatkowo dzięki działaniu kory mózgowej podczas masażu uwalniają się hormony – histamina i adrenalina – dając nam swoiste „turbodoładowanie”.

 

Halo! A co z tymi emocjami? Zacznijmy od pierwszej, która często bywa motywem do skorzystania z usług masażysty – zadowolenie z wygospodarowania kilku chwil wyłącznie dla siebie! Miło jest położyć się w przyjemnym otoczeniu i poddać się zabiegowi, który ma poprawić nasze samopoczucie. Głównie panie organizują sobie takie „prywatne kwadranse” w salonach kosmetycznych. Jeżeli jednak dołożymy do tego wprawne dłonie masażysty, przyjemny zapach oliwki lub balsamu natłuszczającego i ujędrniającego skórę a następnie opisane wcześniej fizyczne efekty oraz „turbodoładowanie” zafundowane nam przez ośrodkowy układ nerwowy to nie może być inaczej! Nasz nastrój musi się poprawić. Jednocześnie masaż staje się przyjemnością bardziej uniwersalną i budzącą mniej oporów ze względu na płeć.

 

Zatem jak to działa?

 

Wpadnij, zapraszam! Na pewno się przekonasz.