Cóż tak klasycznego może być w masażu, by takim mianem go określić? Czy „klasyczny” oznacza „niezawodny”,  „tradycyjny”, „niezmienny”, „pewny”, „ponadczasowy”? Ano tak, każde z tych określeń po trosze opisuje ten prastary rodzaj masażu.

 

Jest niemal tak stary jak sama cywilizacja a rodził się w bólu i z bólu w Chinach i Indiach, gdzie doceniono jego oddziaływanie i stosowano jako metodę leczniczą. Starożytność wyniosła masaż niemal na ołtarze, czyniąc go uzupełnieniem obrządków religijnych, jednakże niezmiennie tkwił on w tradycji lecznictwa ludowego.

Starożytni Grecy, hołdujący kultowi ciała, masowali swoich posągowo zbudowanych nagich sportowców by ich natarte oliwą muskuły lśniły podczas igrzysk, niemal bezwiednie pomagając im w ten sposób w osiąganiu lepszych wyników i sięganiu po trofea starożytnych stadionów.

 

Średniowiecze swym mrokiem przykryło też i rozwój masażu, by kolejna epoka nadała mu nowy wymiar. 

 

Renesans przyniósł nowe idee i ówcześni lekarze zaczęli dostrzegać i zgłębiać w naukowo usystematyzowany sposób dobroczynne działanie masażu w różnych jednostkach chorobowych i sytuacjach terapeutycznych. Na przestrzeni XVI i XVII w. zaczęły pojawiać się pierwsze schematy stosowania masażu powiązane z konkretnymi schorzeniami bądź 

potrzebami rekonwalescencji. XIX wiek nadał zabiegom związanym z masażem bardziej naukowe oblicze, czyniąc je przedmiotem badań. 

 

Szwedzcy i holenderscy naukowcy nadali kształt wynikom badań i tak  przełom XIX i XX wieku zaowocował kanonem, według którego wykonywało się masaż klasyczny, uwzględniający zasady wykonywania, wskazania i przeciwwskazania dotyczące stosowania masażu. XX wiek, wraz z rozwojem medycyny, odkryciem wielu metod diagnostycznych, pozwalających lepiej zrozumieć fizjologię i neurofizjologię ciała ludzkiego, stał się też polem do rozwoju masażu klasycznego. Jednocześnie powstało wiele nowych metod, włączających masaż do palety realnych metod leczniczych. 

 

Równolegle rozwinęły się gałęzie masażu, których głównym zadaniem było oddziaływanie relaksujące i rozluźniające. Wiązało się to z ogromnym wzrostem rynku na usługi związane z rekreacją i odnową biologiczną.

 

Tak więc na przestrzeni wieków dotyk i jego magia towarzyszyła człowiekowi w zdrowiu i chorobie, niosąc ulgę, lecząc i po prostu sprawiając przyjemność – będąc jednym ze sposobów na zaspokojenie jak najbardziej klasycznych i odwiecznych potrzeb człowieka.